Jack Strong – marketing

jack strong

Najnowszy film Władysława Pasikowskiego – „Jack Strong” wchodzi na ekrany kin już za 4 tygodnie. Część z Was pewnie czeka z niecierpliwością, pozostali – antyfani z zasady – zdążyli rzucić kilka oskarżeń o gloryfikowanie „zdrajcy”. Pożyjemy, zobaczymy. Skupmy się teraz, jak bardzo „rozpieścił” nas dystrybutor z promocją filmu. Nie mam złudzeń pokroju „dobry film wypromuje się sam”. Jest to gówno prawda. Czasy się zmieniły, rynki ciągle się otwierają, więc możemy teraz przebierać z coraz większej ilości filmów. Skoro widz ma wybór, to musi być reklama, która pomoże mu podjąć decyzję. I jak to u nas wygląda?

Informacje wstępne:

Producentem filmu jest Scorpio Studio (Sp. z o.o.), dla którego jest to trzeci film fabularny, a drugi całkowicie polski. Rok temu dostarczyli „Sępa” – stojącego od strony realizacyjnej na wysokim poziomie, więc o kwestie techniczne nie trzeba się bać. Prezesem jest Sylwia Wilkos, wiceprezesem Roman Gutek (tak, ten), którzy również są producentami „Jacka Stronga”.

Koproducenci filmu: Orange i Vue Movie Distribution (przed rebrandingiem – ITI Cinema) – również dystrybutor. Tauron Polska Energia figuruje jako sponsor główny.

W 2012 roku złożono wniosek do PISFu z budżetem zaplanowanym na 12,7 mln zł, prosząc o 6 mln. Dostali 3,2 mln. Tytuł filmu brzmiał wtedy: „Jack Strong Operacja Wolność”.

Na początku 2013 ponownie poproszono o dofinansowanie. Budżet uległ redukcji do 10 mln, wniosek był o 400 tysięcy zł, które tym razem w 100% otrzymali.


Chronologia:

(Kilka wybranych dat, choć jak na ironię, pewnie okaże się, że to jest i tak 90% całej kampanii)

jack strong okładka filmGrudzień 2012/Styczeń 2013 – upadły miesięcznik „Film” prezentuje okładkę z Marcinem Dorocińskim, tym samym ogłaszając, kto zagra główną rolę w obrazie Pasikowskiego.

Styczeń 2013 – początek zdjęć do filmu.

21 stycznia 2013 – na profilu Marcina Dorocińskiego na Facebooku pojawiły się pierwsze zdjęcia z filmu. Kilka dni później łaskawie filmweb opublikował 2 z nich, nie kryjąc, że jest to informacja nadesłana. W końcu największy portal filmowy w Polsce potrafi tylko tłumaczyć zagraniczne newsy.

12 kwietnia 2013 – PISF wrzuca materiał z planu: http://www.youtube.com/watch?v=ekDDWb6ELfE. Ok, tylko nie mogę się oprzeć wrażeniu, że jest on zrobiony na półamatorsko. Zarówno dźwięk, jak i zmontowanie pytań reporterki oraz odpowiedzi członków ekipy, nie ma nic wspólnego z zachodnim standardem.

Wrzesień 2013 – prawdopodobnie gdzieś tutaj rusza strona internetowa http://jackstrongfilm.com/ (wtedy dopiero pojawiają się odnośniki do niej). Ciekaw jestem, ile osób ją odwiedza. Swoją drogą – nie ma tam nawet oficjalnych plakatów do pobrania dla mediów…

27-30 września 2013 – zwiastun do filmu. Oczywiście nie może pojawić się najpierw na kanale ITI Cinema i tam zbierać wyświetlenia. W ogóle kim jest Paweł Skibicki, że otrzymał przywilej jako pierwszy opublikowania trailera na YT? Ktoś z marketingu, produkcji, Taurona? Twórca tego klipu?

Zwiastun obok „Hansa Klossa” jest jednym z najlepszych wśród polskich produkcji. Treściwy, trzymający w napięciu i robiący nadzieję na solidny thriller szpiegowski. Plus mój ulubiony dialog:

Patrick Wilson (łamaną polszczyzną): Możemy się ewakuować. Natychmiast.
Marcin Dorociński: Ale ja jestem u siebie.

Prawie jakbym słyszał Franza Maurera. Elektryzujący montaż, międzynarodowa obsada i ostry kawałek, lecący w drugiej połowie – Brand X Music – Weaponize. Nic dodać, nic ująć.

jack strong plakat29-31 października 2013 – pierwszy plakat, podobno „teaserowy”. Niezły, mam tylko dwa „ale”, o których już pisałem (Zobacz: Polskie Zapowiedzi Kinowe 2014): obrzydliwie różowe i odwracające uwagę logo Taurona + coś jest nie tak z oświetleniem Dorocińskiego. Jego twarz i mundur są za jasne i za bardzo wygładzone.

29 listopada 2013 – wypuszczono, trwający 1:46 min. filmik o muzyce do filmu. Według mnie wybitnie nieciekawy, niecałe 3k wyświetleń. Jak ktoś jest zainteresowany, to proszę: http://www.youtube.com/watch?v=B49Pc6f7iZM

26 grudnia 2013 – Pasikowski udzielił wywiadu „Polityce”. Dzień później, choćby natemat.pl, bierze jeden chwytliwy cytat i robi z niego nagłówek. Efekt: 350 lajków, ponad 100 komentarzy. Z mojej strony: strzał w dziesiątkę.

jack strong plakat 28 stycznia 2014 – pojawia się drugi plakat filmu. Jest koszmarny. Logo Taurona kuje w oczy odrobinę mniej przez jeszcze większe rozjaśnienie całości. Czy tylko ja mam wrażenie, że graficy zafundowali aktorom photoshopowy botoks?

Niestety pewnie tym posterem będą reklamować film w kinach. Gdybym powiedział, że ufam polskim marketingowcom, iż wiedzą co robią – skłamałbym. Oby tylko ten wyrób nie odstraszył widzów przed seansem. Mawiają, że nadzieja matką głupich, ale i tak „Jack Strong” ma szansę na milion widzów.

Plakat rozesłano, gdzie się tylko da. Onet i Wp dumnie ogłosiły:

jack_strong_onet_wp

 

Ale czego się po nich spodziewać?

Podsumowując, trochę tego było. A teraz lepsze pytanie: ile z tych rzeczy kojarzycie? Niech zgadnę: zwiastun i ostatni koszmarny plakat? Premiera filmu za miesiąc. Powołam się na moje zdolności jasnowidza: tydzień (góra dwa) przed premierą miasta będą oklejone plakatami, w telewizji pojawi się trwający 20-30 sekund spot z hasłem „elektryzujący thriller Władysława Pasikowskiego” lub „poznaj historię człowieka, który rzucił wyzwanie Imperium”. Może ktoś wykupi banerek na filmwebie. Tyle.

Pozornie pakiet standard, ale zabrakło m.in. teasera i fanpage’a na Facebooku. Oba elementy miał „Sęp” i „Hans Kloss”.

Nikt się tu nie postarał zbytnio. Ok, „Jack Strong” to niemal murowany hit: fani Pasikowskiego pójdą na pewno, fanki Dorocińskiego również. „Polski thriller” przyciągnie resztę. Wychodząc z takiego założenia, to w ogóle proponuję nie wypuszczać następnym razem kompletnie nic. I tak się sprzeda. Samo…