Kamienie na szaniec – Teaser + Zwiastun + Plakaty + Teledysk

Zbliża się jeden z potencjalnych przebojów kinowych tego roku – ekranizacja słynnej lektury „Kamienie na szaniec”. Szkoły na to pójdą, to więcej niż pewne. Premiera 7 marca 2014, a już teraz (ku mojemu zaskoczeniu) mamy do wyboru do koloru materiałów reklamowych. Tak powinno być zawsze!

W październiku 2013 wypuszczono teaser:

Bardzo przypadł mi do gustu. Krótki (44 sekundy), Monolith Films na tle cegły (wow, to u nas jednak można dopasować logo do klimatu filmu? Że też tyle lat nikt o tym nie wiedział…). Mówiona w tle (powycinana) przysięga Armii Krajowej z przebitkami na radosne twarze młodych ludzi, a potem syrena, trochę akcji, dramatu i tyle. Wszystko, co powinien mieć dobry teaser – jest.

W połowie stycznia ukazał się pełnoprawny zwiastun filmu:

Dobry, ale… postawiłbym go na półce gdzieś ponad „przeciętnym, beznadziejnym, polskim trailerem”, ale pod „profesjonalną zapowiedzią filmową”. Dlaczego? Z obrazu patriotyczno-historycznego zrobiono film sensacyjny. Ta muzyka, która wchodzi od 1:08 min., za cholerę nie pasuje mi do tego typu produkcji. Podobnie zresztą jak te czarno białe przebitki, mające podkreślić „ostrość” poszczególnych scen. Wiem, że chciano wypuścić dynamiczny klip, mogący trafić do współczesnego młodego widza, wychowanego na zapowiedziach w stylu „Dziewczyny z tatuażem”, ale taki zabieg kosztem konwencji obrazu historycznego?

Podobają mi się za to oszczędne szybkie ujęcia z pokiereszowanym „Rudym”. „Kamienie na szaniec” mają szansę stać się realistycznym, polskim kinem wojennym. Zobaczymy jak wyjdzie. Wydłużono też obecne w teaserze „cool” ujęcie idących gangsterów, łups… bohaterów, za którymi na szczęście nie ma hollywoodzkiego wybuchu. Jakość zaczyna wchodzić do Polski. Przynajmniej jeśli chodzi o kino.

kamienie na szaniec plakatOd 20 stycznia Monolith Films rozpoczął plakatową ofensywę. Szału z całej serii może nie ma, ale lepsze to, niż dwa marne posterki, z których jeden jest gorszy od drugiego.

Obok oficjalny plakat, który zacznie szturmem rozchodzić się po mieście. Część osób zauważyła podobieństwo w pozach do „Harry’ego Pottera”, ale mnie bardziej przypomina „Incepcję”. Ogólnie dobry, choć szczytem finezji to on nie jest. Stonowane barwy, kostka brukowa niknąca we mgle – kupuję to. Problem mam z brakiem choćby jednego mocnego, kolorowego akcentu, który nadałby całości charakter. Cała ekipa wydaje mi się też za bardzo wygładzona i czysta jak na młodych żołnierzy.

Co lepsze, piątka głównych bohaterów dostała swoje indywidualne postery:

kamienie na szaniec bohaterowie

Faceci prezentują się ok, natomiast Panie to jakaś dziwna historia. Hala aż za bardzo eksponuje swoją patriotyczną pierś, a Monia wygląda jak „Perfekcyjna pani domu” w wersji retro.

Marketingowcy postarali się jeszcze bardziej. Profil na Facebooku ma obecnie blisko 12 tys. lajków, a oprócz tego założono też osobne strony dla każdej z postaci. Good job!

W dodatku ktoś prawdopodobnie zabrał się poważnie za Filmweb i tak „największy polski portal filmowy, niepromujący polskiego kina” nagle zaczął wrzucać newsy z plakatami i fotosami. Normalnie szok. Żeby było śmieszniej, ta informacja trafiła też do slidera i na Facebooka. Nie wiem, czyja to zasługa, ale wreszcie FW pisze o rodzimej produkcji tak samo jak o amerykańskich.
kamienie_na_szaniec_filmweb
Mogliby zainwestować w moderację, ale nie wymagajmy wszystkiego od razu. 8 zdjęć promujących film do obejrzenia tutaj.

No i prawdziwy rarytas marketingu – piosenka do filmu:

Dawid Podsiadł – zwycięzca II edycji „X-Factor” – to wizerunkowo idealne zagranie. Skromny, młody chłopak, który pasuje do patriotycznych powstańców jak ulał. Utwór utrzymany w klimacie dramatycznej walki o przyszłość narodu, mnie osobiście przypadł do gustu. To ten typ piosenki, którą dopełni jeszcze teledysk (ufam, że z wstawkami z filmu), plus mogłaby się pojawić w napisach końcowych produkcji.

Popatrzcie, tyle bogactw, a do premiery został cały miesiąc. Monolith Films oraz osoby odpowiedzialny za PR odwalili kawał dobrej roboty. Teraz już wszyscy wiedzą, że zbliżają się „Kamienie na szaniec”. Jak dotąd jedna z najlepszych kampanii marketingowych polskiego filmu od lat.
kamienie_na_szaniec-photo_1
Od lewej: Marcel Sabat – „Zośka”, Tomasz Ziętek – „Rudy” i Kamil Szeptycki – „Alek”.