Katalog VOD Stopklatki

Stopklatka postanowiła umilić nam weekend, dumnie ogłaszając:

Wielka premiera! Jako pierwsi w Polsce uruchamiamy repertuar wszystkich filmów dostępnych w serwisach VOD. Czekamy na Wasze opinie :) [cytat z fanpage’a]

Chętnie ustosunkuję się do tej prośby.

Ale najpierw: sam pomysł zintegrowania z serwisem możliwości oglądania filmów – jest świetny, choć nienowatorski. Największy „konkurent” (jeśli faktycznie można mówić tu o rywalizacji) – Filmweb wspólnie z iplą wprowadzili to już jakiś czas temu.

Przykład „Pacific Rim”:
filmweb_ipla
Po kliknięciu w baner, odnośnik przenosi nas bezpośrednio na stronę z filmem do obejrzenia (9,90zł za 48 h). Stopklatka poszła dalej i zamiast ograniczać się tylko do jednego operator VOD, dogadała się praktycznie ze wszystkimi gigantami w Polsce. Wspominana ipla, VOD onet, Strefa VOD, Orange, TVP Player oraz wielu innych, w tym moi faworyci – Cyfrowy Polsat oraz HBO GO.

Inicjatywa mająca zachęcić do legalnego oglądania filmów. Popieram jak najbardziej.

Na potrzeby tego wpisu wcielam się w przeciętnego Kowalskiego. Chcę obejrzeć sobie coś z nowości, powiedzmy „Igrzyska śmierci”. Szukam, patrzę i nie ma. Ok. To nie jest wina Stopklatki, po prostu wybór filmów u operatorów wciąż jest ubogi. Zakładam, że również nie ma co liczyć na klasyki w stylu „Ojca Chrzestnego”, „Szklanej pułapki” itp.

Skoro udostępnili repertuar wszystkich dostępnych filmów, to z niego skorzystam. Wiem, od tego powinienem zacząć, ale chciałem zwrócić uwagę na niedostatki w ofercie polskich serwisów VOD. Tak więc katalog Stopklatki promowano tym screenem:
stopklatka_katalog_vod
Niech będzie „Niepamięć”. Klikam na adres prowadzący do odnośnika http://www.cyfrowypolsat.pl/vod/tv/nowosci/niepamiec_7012.cp, który z kolei przerzuca mnie na: http://www.cyfrowypolsat.pl/vod/tv/

Houston, mamy problem. Nie po to powstał katalog, by przekierowywał mnie na stronę główną serwisu VOD. Dobra, wyszukam sobie sam.
cyfrowy_polsat_podejscie1
Źle wpisałem? To może English? Też nie ma. Okazuje się, że „Niepamięć” prawdopodobnie już nie znajduje się w ofercie Cyfrowego Polsatu. Pewnie zapomnieli o tym poinformować.

To inaczej. Sprawdźmy HBO GO, który ma tę dolegliwość, że nie można u nich ot tak wykupić i obejrzeć filmu. Trzeba opłacić od razu cały pakiet. Może tym razem coś się zmieniło? Może nastała rewolucja?
stopklatka_giganci_ze_staliCo tu wybrać… Drugi z brzegu – „Giganci ze stali”. Klikam, przechodzę na logo i…

stopklatka_hbo_go
No dajcie spokój! Czy wszystkie filmy w drugiej kolumnie są nieaktywne? Eh. Przeciętny Kowalski ma dosyć.

Czas na konkrety:

  1. Liczy się pierwsze wrażenie, które jakie było, sami widzieliście.
  2. Katalog powinien mieć to do siebie, że będzie wskazywał aktualną ofertę operatorów. Nie sprawdziłem całego serwisu, ale co jeśli „Niepamięć” i „Giganci ze stali” nie są odosobnionymi przypadkami? Stopklatka pokazała, że ten problem nie został rozwiązany, a wątpię by z każdą zmianą repertuaru dany serwis VOD pisał do nich, by łaskawie usunęli odnośnik. Istna syzyfowa praca.
  3. Stopklatka jest brzydka. Odświeżyli się całkiem niedawno, a mimo to uważam, że do pięknych portali nie należą. Wiem, przyganiał kocioł garnkowi, ale ja dopiero się rozkręcam, a to jest motyw przejściowy, który i tak uważam za czytelniejszy niż Stopklatka (wait for it) „pierwszy polski portal filmowy”. Guziki VOD są mało widoczne (ciekawi mnie ich klikalność, podobnie jak przycisku „dvd/br”). Na Filmwebie z kolei jest w drugą stronę – ipla rzuca się w oczy niczym kolejny, kolorowy banerek.

Falstart Stopklatki to głównie brak synchronizacji repertuaru z operatorem VOD. Tym bardziej jest to irytujące, bo mogliby chociaż własnoręcznie sprawdzić te 14 filmów na pierwszej stronie katalogu. Dla samej zasady. Cytując ich drugi raz:

Korzystanie z VOD jeszcze nigdy nie było tak proste i wygodne.

Najwidoczniej mnie to przerosło. Gwoździem do trumny, który niestety może skazać na niepowodzenie całą ideę, jest design serwisu. Ile osób, którym umknie ten news, w ogóle zauważy nowy przycisk?

Pozostaje też kwestia skromnej (w porównaniu z czymkolwiek zza oceanu) oferty i dość zabójczych cen. 10 zł za nowy film? Gdybym miał wymienić 50zł abonamentu na własny dobór wieczornego repertuaru, zbankrutowałbym po 2 tygodniach.

Odkładając krytykę na bok, katalog VOD Stopklatki przypomina mi misję Apollo 13. Zrobili kolejny krok w stronę przyszłości i postępu (brawo), tylko zamiast osiągnąć cel, okrążyli go i za jakiś czas powinni już wrócić z orbity na swoje miejsce.